Курсовая работа: T-10) Orbis
Stefania Grodzieńska
Orbis. Informacja.
Ona. Przepraszam pana, o której odchodzi pierwszy autobus do Warszawy?
Urzędnik. O szóstej.
Ona. Dziękuję panu. Do widzenia. Aha, przepraszam, czy o szóstej rano?
Urzędnik. Tak jest.
Ona. No widzi pan, dobrze, że się spytałam. To za wcześnie dla mnie. Zrywać się o piątej rano, cała noc stracona. A następny?
Urzędnik. O wpół do siódmej.
Ona. Co, tylko pół godziny różnicy? Przecież to już wszystko jedno, czy wstanę o piątej, czy o wpół do szóstej. Po co tak często te autobusy puszczają, ciekawa jestem. A następny?
Urzędnik. O ósmej.
Ona. A o wpół do ósmej nie ma?
Urzędnik. Nie ma.
Ona. Niech pan lepiej sprawdzi.
Urzędnik. To zbyteczne. Wiem na pewno, proszę pani.
Ona. Tak się mówi. A później się okaże, że jest, tylko pan nie wiedział. Już ja znam te wasze informacje.
Urzędnik. Proszę pani, odpowiadam za to.
Ona. Dużo mi z tego przyjdzie, że pan odpowiada. Nawet pana nie znam. Łatwo komuś wmówić. Niby urzędują, a lenią się wziąć rozkład do ręki.
Urzędnik. Proszę, sprawdzam. O ósmej.
Ona. A poprzedni?
Urzędnik. Mówiłem pani. O wpół do siódmej.
Ona. O wpół do siódmej jest, a o wpół do ósmej nie ma. Ładne porządki. Ciekawa jestem, kto wymyślił ten rozkład.
Urzędnik. Przepraszam panią, ludzie czekają.
Ona. Niech czekają. Ja też czekałam. То о wpół do ósmej nie ma?
Urzędnik. Nie ma.
Ona. A następny?
Urzędnik. O ósmej.
Ona. A jeszcze następny?
Urzędnik. O dziewiątej.
Ona. То о której będę w Warszawie?
Urzędnik. O dwunastej.
Ona. To za późno. Nic nie zdążę załatwić. O wpół do dziewiątej nie ma?
Urzędnik. Nie ma.
Ona. No pewnie. To tak jak we wszystkim u nas. Nos do tabakierki. Robią specjalnie rozkład, żeby nikomu nie było wygodnie jechać. Co ja załatwię o dwunastej?
Urzędnik. Więc niech pani jedzie o ósmej.
Ona. Co mi pan będzie rozkazywał, kiedy mam jechać. U nas są tacy ludzie, że jak tylko siądą w okienku, to im się zaraz w głowach przewraca. Czy ja się pana pytam, kiedy mam jechać. Pytam się grzecznie, kiedy odchodzą autobusy, a pan mi tak odpowiada. Niech mi pan pokaże rozkład, sama zobaczę. Przynajmniej coś będę wiedziała.
Urzędnik. Proszę bardzo.
Ona. Tylko czy to dobry rozkład? Bo może już nieaktualny.
Urzędnik. Aktualny.
Ona. A jeżeli nawet. To czy te autobusy się trzymają rozkładu? Bo u nas to rozkład swoją drogą, a autobusy swoją drogą.
Urzędnik. Trzymają się.
Ona. Tak się mówi. Zaraz, zaraz… A o jedenastej nie ma?
Urzędnik. Nie ma.
Ona. Dlaczego?
Urzędnik. Nie wiem.
Ona. To od czego pan tu siedzi? U nas to by każdy tylko za darmo pieniądze brał.
Urzędnik. Przepraszam, może by się pani zdecydowała, inni czekają.
Ona. A cóż to, ja gorsza jestem niż inni? Niech się pan liczy ze słowami. Mój mąż w PDT pracuje. Że w okienku, to pan taki ważny. Człowiek chce się dostać do Warszawy na jedenastą i w żaden sposób nie może.
Urzędnik. Autobus, który odchodzi o ósmej, jest w Warszawie o jedenastej.
Ona. To nie mógł pan od razu powiedzieć? Tylko życie ludziom utrudniają. W głowach im się poprzewracało.
(Oczywiście historia jest całkowicie zmyślona, bo nie ma takich urzędników).
Orbis — польское «Бюро путешествий», которое осуществляет также предварительную продажу билетов на поезда дальнего следования, междугородние автобусы и т п.
PDT [pede'te] (сокр.) Powszechny Dom Towarowy «Универсальный магазин»
urzędnik служащий; ср. русск. урядник
гаnо утром; ср. русск. рано
dużo ml z tego przyjdzie много мне это даст, какая мне от этого будет польза
rozkład расписание ср. русск. расклад
nos dla tabakierki czy tabakierka dla nosa (польская пословица) букв.:нос для табакерки или табакерка для носа
będzie rozkazywał, będę wiedziała— формы сложного будущего времени.
przewraca się w głowie komu у кого-л. закружилась голова от успеха, вскружилась голова
swoją drogą здесь: сам по себе
na jedenastą к одиннадцати часам
(T-11) Jedziemy na wycieczkę
Niedzielę spędzamy zawsze na świeżym powietrzu. Dziś jedziemy do Wilanowa. Idziemy na przystanek i czekamy na autobus. Czekamy krótko. Autobus już jedzie.
W autobusie jest tłok. Jedziemy niezbyt długo. Wysiadamy w Wilanowie na ostatnim przystanku i zastanawiamy się, co robić dalej.
Szybko decydujemy: najpierw idziemy na kawę i odpoczywamy po podróży. Potem idziemy zwiedzać barokowy pałac króla Jana Sobieskiego. Pałac pochodzi z drugiej połowy siedemnastego wieku. Wchodzimy do pałacu. Oglądamy wspaniałe komnaty, zabytkowe meble i galerię portretu staropolskiego.
Wreszcie wychodzimy z pałacu i idziemy do parku. Spacerujemy po alejkach.
Wieczorem wracamy do domu. Wychodzimy z parku i idziemy na przystanek. Wsiadamy do autobusu i jedziemy.
134. Proszę uzupełnić zwroty odpowiednim czasownikiem:
l. 2.
… z autobusu… na wycieczkę
… do autobusu ..........z wycieczki
… na autobus
3. 4.
… na przystanek… do pałacu
........…na przystanku… z pałacu
135. Proszę uzupełnić zdania odpowiednim przyimkiem oraz właściwą formą wyrazów podanych w nawiasach:
l. Wysiadam ....(autobus). 2. Wracam… (dom). 3. Spacerujemy… (alejki). 4. Pałac pochodzi… (siedemnasty wiek). 5. Idziemy… (kawa). 6. Jedziemy… (wycieczka). 7. Idziemy… (przystanek). 8. Wychodzimy… (pałac). 9. Idziemy… (park).